Moja teściowa przepadła, a ja się z tego cieszę! Oto dlaczego.⤵️⤵️⤵️
W prezencie na Boże Narodzenie dałam jej książkę „Godulowa saga” (będzie o niej niżej). Trochę się bałam, że będzie nietrafiona, ale po kilku dniach odebrałam telefon, w którym usłyszałam, jak teściowa przejętym głosem oznajmia mi, że porzuciła wszystkie obowiązki domowe na rzecz czytania, bo tak wciągnęła ją historia.
Nie masz pojęcia, jak się cieszyłam.😊
Lubię dawać książki w prezencie, ale wybranie odpowiedniego tytułu dla mamy czy teściowej (wiek 50/60) zawsze wprawiał mnie w zawroty głowy. Mama jest fanką bardzo wąskiej tematyki, która dla mnie osobiście jest nie najciekawsza, a gustu teściowej właściwie nie znam, wiem tylko, że lubi czytać o swoim regionie.
Jeśli i ty głowisz się: „jaki prezent dla 60-latki?”, mam dobrą informację: jest cała masa książek, które naprawdę potrafią ucieszyć, tylko trzeba je najpierw znaleźć. I tutaj chętnie pomogę.
Ten tekst to nie przypadkowa lista z wyszukiwarki. To osobiste polecenia – książki, które trafiły w gust znajomych kobiet, lub które widziałam, jak działają w praktyce. Można mi zaufać – z wykształcenia jestem polonistką, od 10 lat pracuję w branży wydawniczej, a przy tym od zawsze mam słabość do dobrych historii (i mocny filtr na te banalne 😉).
W artykule znajdziesz propozycje dla pięciu różnych typów 60-latek:
Książkowy prezent dla 60-latki – podział
🗞️Dla tej, co czyta tylko magazyny plotkarskie
➡️Książka z serii „Cóż to był za rok!”
👓Dla tej, co lubi czytać, ale musi w okularach
➡️ Wzruszające powieści fabularne z dużym drukiem
🌿 Dla kobiety, która kocha naturę i spokój
➡️Beletrystyka i non-fiction z wątkiem ekologicznym / klimatycznym
💬 Dla tej, która lubi, gdy książka „gada do niej jak kumpela”
➡️Retrokryminał lub książka fabularna związana z regionem
Każdy z tych typów ma inne potrzeby, ale jedno je łączy: zasługują na prezent, który będzie naprawdę „dla nich” – nie przypadkowy, nie symboliczny, ale trafiony.
Zajrzyj do zestawienia – a jeśli nie wiesz, od czego zacząć, polecam zacząć od naszego bestsellerowego tytułu „1965. Cóż to był za rok!”. To książka, która nie wymaga czytania od deski do deski, a wywołuje całą paletę emocji – i bardzo często zostaje z obdarowaną osobą na długo.
🗞️Dla tej, co czyta tylko magazyny plotkarskie
➡️Książka z serii „Cóż to był za rok!”
Szukasz prezentu dla 60-latki, która wprawdzie lubi poczytać „Panią Domu” albo „Vivę”, ale na widok książki zadowolenie spływa z jej twarzy? A może jest tak zapracowana, że po prostu po fajrancie nie ma siły na dodatkowy wysiłek intelektualny?
Spokojnie. Są książki, które nie wyglądają jak książki, nie męczą fabułą i nie zmuszają do „czytania z zaangażowaniem”. A jednak – wciągają. I bawią. I zostają w pamięci.
Taką pozycją są publikacje (trochę albumy, trochę kroniki) z serii „Cóż to był za rok!” – pomyślane dla osób urodzonych w konkretnym roku. Kliknij w zdjęcie poniżej i zobacz, które roczniki mamy aktualnie w ofercie⤵️ ⤵️ ⤵️
Po taką książkę chętnie sięgną osoby, które nie lubią czytać. Tekstu nie jest dużo, jest on napisany przystępnym językiem, a szata graficzna i dbałość o edytorskie detale robi wrażenie. Książka jest po prostu przyjemna dla oka i solidnie wydana.
Dlaczego to działa? Bo to nie jest „ciężka lektura”, ale coś, co można podczytywać w oczekiwaniu na zagotowanie wody na kawę. Coś, co śmieszy, zaskakuje albo wywołuje „eee, tego nie wiedziałam!”. A czasem to właśnie taka książka sprawia, że ktoś po raz pierwszy od lat mówi: „Wiesz co? To było fajne. Masz jeszcze coś takiego?”

Cena: 98 zł (pssst… jeśli wpiszesz w zamówieniu kod: BLOG, cena spadnie o 10%).
👓Dla tej, co lubi czytać, ale musi w okularach
➡️ Wzruszające powieści fabularne z dużym drukiem
Jesteś na stronie Książka na Prezent, więc to oczywiste, że polecamy… książki na prezent 😊
Kobiety w wieku 60+ najchętniej czytają wzruszające powieści obyczajowe, z postaciami dobrze skonstruowanymi pod względem psychologicznym. Czytelniczki cenią sobie także historie osadzone w pięknych lokalizacjach, napisane z pewną dozą humoru.
✅ W tej kategorii polecam książki polskich autorek, np. Sandry Podleskiej, Katarzyny Janus, Katarzyny Grocholi, Małgorzaty Kalicińskiej czy Joanny Tekieli.
A jeśli mama ma problemy ze wzrokiem? Książki polecanych autorek są dostępne w wydaniach z dużym drukiem.
Przedział cenowy: 40 zł – 60 zł.
🌿 Dla kobiety, która kocha naturę i spokój
➡️Beletrystyka i non-fiction z wątkiem ekologicznym / klimatycznym
Są kobiety, które nie potrzebują głośnych atrakcji, kryminałów z trupami co rozdział ani poradników, jak być bardziej efektywną. Wystarczy im filiżanka herbaty, widok za oknem i cisza. I książka – najlepiej taka, która nie goni fabułą, ale daje wytchnienie. Która pachnie trawą, mokrą ziemią albo domem z werandą. Która mówi: „Nic nie musisz. Możesz sobie być. I dobrze ci z tym.”
To propozycja dla kobiet, które:
- mają ogród (albo balkon z trzema pelargoniami i jedną lawendą),
- lubią „żyć wolniej” – choć nigdy tego tak nie nazywały,
- kochają przyrodę, zioła, sezonowość, rytm natury,
- często mówią: „Ja to się najlepiej czuję na działce.”
Jaka publikacja sprawdzi się na prezent dla 60-latki?
- Książki o ogrodach i roślinach, pisane z duszą, a nie jak instrukcja obsługi,
- Opowieści o życiu blisko natury – najlepiej z kobiecą perspektywą i z dużą uważnością na detale,
- Powieści z wątkiem wiejskim, spokojnym, z domem w tle, które nie mają dramatów, tylko życie. (Takie książki kobiety często nazywają „ciepłymi” – i właśnie o to chodzi.)
✅ Co osobiście polecam?
Jestem totalną fanką „Historii pszczół” Mai Lunde. Akcja książki toczy się w latach 1852, 2009 oraz 2098 i opisuje historię katastrofy ekologicznej wywołanej wymieraniem pszczół. Brzmi trochę strasznie, ale czyta się samo! Norweska autorka wydała czteroksiążkowy cykl klimatyczny, który rozpoczęła „Historia pszczół”, druga część to „Błękit” – opowieść o konsekwencjach braku wody, a kolejne to „Ostatni” oraz „Sen o drzewie”. Cały kwartet klimatyczny jest już dostępny w Polsce.
Oprócz tego:
- Seria Petera Wohllebena „Sekretne życie drzew” / „Duchowe życie zwierząt” / „Nieznane więzi natury” – jeśli chcesz, żeby było i o przyrodzie, i o emocjach,
- Książki o ziołach – tu osobiście polecam „Zdrownik” Marcina Korczyka (farmaceuty i blogera znanego w sieci jako Pan Tabletka). Jest to bardzo solidnie i elegancko wydany pokaźny zbiór przepisów kulinarnych na naturalne lekarstwa i mikstury zdrowotne z tego, co daje natura za darmo.
💡 Jeśli dodasz do prezentu ładną zakładkę, pachnącą herbatę albo suszoną lawendę – będzie to prezent nie tylko ładny, ale i symboliczny.
💬 Dla tej, która lubi, gdy książka „gada do niej jak kumpela”
➡️ Felietony
Nie każda 60-latka ma ochotę na skomplikowaną sagę z dziesiątkami bohaterów albo wielkie literackie dzieło do rozkładania na czynniki pierwsze. Ale bardzo wiele kobiet w tym wieku uwielbia czytać o życiu – takim zwykłym, codziennym, czasem zabawnym, czasem irytującym, a czasem zaskakująco podobnym do ich własnego.
Jeśli twoja mama, ciocia albo teściowa chichocze przy lekturze felietonu w „Zwierciadle” albo lubi historie o kobietach, które w pewnym momencie mówią „mam dość, idę na swoje”, to książki w stylu kumpelskiej rozmowy to będzie strzał w dziesiątkę.
Co się sprawdzi na prezent dla 60-latki?
- Zbiory felietonów, które można czytać po kawałku, z przerwami na herbatę,
- Książki pisane lekkim, przyjacielskim językiem, bez zadęcia, ale z mądrością,
- Historie o dojrzałych kobietach, które nie muszą już nic udowadniać – i właśnie wtedy robią coś dla siebie,
- A czasem po prostu – książka, w której bohaterka mówi jak ona sama: szczerze, zabawnie, czasem z przekąsem.
✅ Osobiście polecam książki autorstwa Kasi Nosowskiej – tak, tej wokalistki HEY. Czytałam akurat „A ja żem jej powiedziała”, ale są już dostępne 2 kolejne tytuły, które można kupić w pakiecie. O czym jest wspomniana przeze mnie książka? Oto fragment z opisu wydawcy:
[Nosowska] Z perspektywy dojrzałej kobiety mówi o konsekwencjach tłumienia swojego głosu wewnętrznego, konieczności polerowania intuicji złotą łyżeczką i potyczkach z wewnętrznym krytykiem, zwanym przez nią „puczystą”.
Polecam też „Czułą przewodniczkę” Natalii Barbaro (hit 2021 roku!), sprawdzą się też książki Katarzyny Miller – idealne do czytania po kawałku, do śmiania się i kiwania głową z myślą: „Dokładnie!”
💡 To świetna opcja, jeśli nie wiesz, co wybrać – bo czasem właśnie to najbardziej się liczy: książka, która nie tylko się czyta, ale z którą się rozmawia.
🕵️♂️ Dla kobiety, która lubi dreszczyk emocji i jest przywiązana do miejsca zamieszkania (pochodzenia)
➡️Retrokryminał lub książka fabularna związana z regionem
Książki wydawnictwa Hilaris są uniwersalne – tzn. nie musisz wiedzieć, jaki gatunek literatury lubi dana osoba, a obdarowany i tak się ucieszy. Są jednak takie książki umieszczone w konkretnych gatunkach, które z dużym prawdopodobieństwem również będą odpowiednie na prezent dla 60-latki.
Skąd to wiem? Po pierwsze z doświadczenia zawodowego jako edytor i wydawca, a po drugie z doświadczenia osoby często główkującej, co tu dać oryginalnego na prezent (mamy dużą rodzinę 😉).
Dzielę się więc z tobą wiedzą na temat tego, jaki rodzaj literatury sprawdzi się w tej grupie czytelników:
- Retrokryminały – z wątkiem z PRL-u lub czasem akcji jeszcze bardziej odległym (PRL będzie dla 60-latki o tyle interesujący, że doskonale pamięta tamte czasy z własnego dzieciństwa/młodości)
- Historie fabularne (nie faktograficzne ani reportażowe!) związane z regionem / miastem pochodzenia/ zamieszkania – dobrze wchodzą fabuły, w których miasto jest na tyle silnie zaakcentowane, że staje się jakby osobnym bohaterem, albo takie, po których lekturze można później wybrać się na wędrówkę „śladami powieści” (tak np. działają książki Macieja Siembiedy, np. z serii z Jakubem Kanią, polecam wszystkie)
Bardzo często możemy spotkać dobre powieści wpisujące się w oba te gatunki, dlatego zestawiłam je razem.
✅ Moje osobiste typy:
- Ryszard Ćwirlej: ja akurat czytałam „Już nikogo nie słychać” (XX-lecie międzywojenne), ale ten autor jest płodny w fabuły osadzone również w PRL-u (czy powinnam wspominać, że czytałam Ćwirleja na porodówce? Nie? OK.)
- Tomasz Duszyński: retrokryminały + powiązanie regionalnie z Dolnym Śląskiem
- Marcin Myszka (ten z podcastu Kryminatorium): „Zbrodnia obok Ciebie” – true crime: historia morderstw, które w czasach PRL-u wstrząsnęły całą Polską
- Joanna Opiat-Bojarska pisze kryminały często związane z Poznaniem, ostatnio z Łodzią
- Sławek Gortych i jego kryminały z akcją umieszczoną w Karkonoszach (polecam całą serię)
- Jerzy Buczyński: „Godulowa saga” – fabularyzowana biografia Karola Goduli (wybitnego Górnoślązaka) i jednocześnie fascynująca lokalna historia „diabła z Rudy” (moja teściowa w tym przepadła! Serio! To znaczy… nie dosłownie 😉)
- Marek Krajewski: seria o Eberhardzie Mocku (retrokryminał + Wrocław jako osobny bohater)
Przedział cenowy: 40 zł – 60 zł/egz.
Książkowy prezent dla 60-latki – podsumowanie
Nie każda 60-latka marzy, żeby mieć na półce literaturę wysoką, intelektualnie wymagającą. Ale każda – bez wyjątku – zasługuje na książkę, w której poczuje się zauważona. Taką, która odpowiada jej temperamentowi, potrzebom i rytmowi życia. Dlatego zależało mi, żeby w tym zestawieniu znalazły się pozycje bardzo różne – bo kobiety po sześćdziesiątce też są bardzo różne.
Wiem, że trudno czasem coś wybrać – dlatego podeszłam do tego tekstu z sercem i doświadczeniem. Jako osoba, która od dekady pracuje w książkach i nie jedno już widziała, naprawdę wierzę, że dobra historia może być najlepszym prezentem. Nie tylko od święta.
Mam nadzieję, że któraś z tych propozycji okaże się trafiona.
Jeśli masz swoje ulubione książki, które pięknie sprawdziły się w roli prezentu – koniecznie podziel się nimi w komentarzu. Twoje polecenie może komuś bardzo ułatwić wybór.
Bo przecież najfajniejsze prezenty to te, które chce się potem komuś podsunąć dalej. 📖💛
A jeśli szukasz kolejnych inspiracji – sprawdź nasze wpisy z kategorii prezentowniki. Znajdziesz tam pomysły na różne okazje i dla różnych osób – wszystkie przemyślane, emocjonalne i inne niż wszystkie.
Zainspiruj się innymi pomysłami
Artykuł zawiera linki afiliacyjne.