Pocztówka dźwiękowa z muzyką z roku 1965
Wystaw opinię o produkcie
Rok 1965 to czasy, kiedy o walkmanach nikt jeszcze nie słyszał, a muzykę „załatwiało się" na własną rękę – czasem wprost z pocztówki podłożonej na talerz gramofonu. Nasza pocztówka dźwiękowa unowocześnia tę tradycję: to otwierana kartka B6 (a nie zwykła, jednostronna pocztówka), w środku której znajdziesz dwa kody QR. Pierwszy prowadzi do playlisty 30 największych hitów 1965 roku na YouTube – w oryginalnych nagraniach z epoki, wraz z teledyskami. Drugi kieruje na Spotify, skąd muzyka poleci w tle porannej kawy, sprzątania czy jazdy samochodem. W komplecie znajdziesz też dopasowaną kolorystycznie kopertę.
Dołącz kartkę do książki na prezent dla osoby urodzonej w 1965 roku.
Zobacz, jak działa nasza pocztówka dźwiękowa ➡️ 30-sekundowa instrukcja na Facebooku.
Koszty dostawy wybranego produktu
-
InPost Paczka w Weekend (dostawa w sobotę) 20,48 zł
-
InPost Paczkomaty 24/7 15,49 zł
-
Orlen Paczka 11,91 zł
-
Poczta Polska do domu (przedpłata lub pobranie) 11,69 zł
-
DPD Kurier do domu (przedpłata lub pobranie) 22,84 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Kod produktu: C649-273A7
Pełny opis
Format B6 (17 × 12 cm), papier wysokiej jakości, matowe wykończenie. Brązowa koperta kraft w zestawie (17,5 × 12,5 cm). Wydrukowano w Polsce.
Jakie utwory solenizant znajdzie na playliście 1965?
- The Beatles – Yesterday
- Sława Przybylska – Pamiętasz była jesień
- Petula Clark – Downtown
- Czesław Niemen – Pod papugami
- Tom Jones – It’s Not Unusual
- Katarzyna Sobczyk – O mnie się nie martw
- The Byrds – Mr. Tambourine Man
- Skaldowie – Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał
- The Beach Boys – California Girls
- Karin Stanek – Jedziemy autostopem
- Sonny & Cher – I Got You Babe
- Jacek Lech – 20 lat, a może mniej
- Roger Miller – King of the Road
- Niebiesko-Czarni – Niedziela będzie dla nas
- The Animals – Don’t Let Me Be Misunderstood
- Czerwone Gitary – Nie zadzieraj nosa
- The Supremes – Stop! In the Name of Love
- Katarzyna Sobczyk – Nie bądź taki szybki Bill
- The Four Tops – I Can’t Help Myself (Sugar Pie Honey Bunch)
- Skaldowie – Prześliczna wiolonczelistka
- Bob Dylan – Like a Rolling Stone
- Czesław Niemen – Włóczęga
- Bohdan Łazuka – Dzisiaj, jutro, zawsze
- The McCoys – Hang On Sloopy
- The Rolling Stones – (I Can’t Get No) Satisfaction
- Karin Stanek – Malowana lala
- The Righteous Brothers – Unchained Melody
- My Girl – The Temptations
- I'm Alive – The Hollies
- The Moody Blues – “Go Now!”
Czym były pocztówki dźwiękowe w PRL?
Zanim powstała nasza wersja, pocztówka dźwiękowa była swoistą odmianą płyty gramofonowej, produkowaną w Polsce i innych krajach bloku socjalistycznego od początku lat 60. do początku lat 80. Nazwa wzięła się z podłoża – zwykłej kartki pocztowej, na którą laminowano cienką warstwę tworzywa sztucznego z wytłoczonymi rowkami analogowego zapisu dźwięku. Na środku wykonywano otwór, dzięki któremu pocztówkę można było położyć na talerzu gramofonu i odtwarzać z prędkością 45 obrotów na minutę.
Początkowo pocztówki miały format C6 (czyli wielkość zwykłej widokówki) i mieściły tylko jeden utwór. Z czasem zbliżyły się rozmiarem do koperty singla, a na późniejszych egzemplarzach nagrywano już zwykle dwie piosenki – często zupełnie ze sobą niezwiązane.
Produkowały je głównie niewielkie, prywatne firmy, a jakość nagrania – ze względu na prymitywną technologię – bywała, delikatnie mówiąc, dyskusyjna. Nagrywano na nich przede wszystkim czołówki zachodnich list przebojów, których źródłem były płyty przywożone zza granicy lub audycje Radia Luksemburg. Nazwę utworu i wykonawcy nanoszono z tyłu za pomocą niewielkiej pieczątki.
Dziennikarz muzyczny Wojciech Mann wspominał to zjawisko jako swego rodzaju „klasyczne piractwo" – usprawiedliwione jednak pożytkiem, jaki z niego płynął, bo dzięki „prywaciarzom pocztówkowym" melomani mogli zdobyć namiastkę prawdziwych płyt z ulubionym repertuarem. Wspominał też o kłopocie z nowocześniejszymi gramofonami, które automatycznie wyłączały mechanizm, gdy ramię zbliżało się do środka płyty – a że pocztówka miała utwór wytłoczony właśnie w tym miejscu, niejeden przebój urywał się w połowie (źródło: W. Mann, Rock Mann. Czyli jak nie zostałem saksofonistą, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010).
Chcesz zobaczyć i usłyszeć prawdziwą pocztówkę dźwiękową z PRL w akcji? Nasz partner, Radio Wtedy, pokazuje ją na tym nagraniu.
Pocztówki dźwiękowe wydawnictwa Hilaris dostępne są obecnie dla roczników: 1965, 1967, 1973, 1974, 1975, 1977, 1983, 1984, 1985, 1986, 1987.
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.